Posts Tagged miód

Baklava

Baklava to śródziemnomorskie ciasto, przepyszne, ale (uwaga) też bardzo słodkie.

 Jak to u nas zwykle bywa, zniknęło zanim zdążyłam posypać wierzch  pistacjami.

Na pewno jest to specyficzny deser, ale jeżeli lubicie słodkie, chrupiące i orzechowe przysmaki – to polecam. Dodam może jeszcze, iż robi się je bardzo prosto.

Przepis zapożyczyłam od mojej znajomej Alex, ta zaś znalazła go w „The Greek Mamas Kitchen” Rosemary Barron. Oczywiście obie wprowadziłyśmy drobne modyfikacje ;-)

Read the rest of this entry »

, , ,

Leave a Comment

Pancakes po mojemu

FullSizeRender

… czyli bez proszku do pieczenia.

Nie pasowały mi te amerykańskie rarytasy właśnie ze względu na ten specyfik.  W niektórych przepisach zdarzają się  aż 3  łyżeczki proszku na 1,5 szklanki mleka. Zgaga na resztę dnia murowana. Pomyślałam i zrobiłam je po swojemu. Wyszły pyszne, puszyste i mięciutkie.

  • 2 szklanki mleka
  • 2 całe jajka i 2 białka
  • 2 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki oleju
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią (lub zwykłego)
  • szczypta soli

Read the rest of this entry »

, , ,

1 Comment

Granola

IMG_4488.JPG

Jestem „straszną” matką- wiem.

Nie pozwalam moim pociechom  jeść  w większości tego, co uwielbiają dzieci.

Jedną z tych rzeczy są popularne płatki śniadaniowe, zwane przeze mnie „porannymi chipsami”. Zawierają one bowiem  ogromną ilość cukru oraz  dziwnych składników, których nazwy przez grzeczność nie wspomnę. Na pewno jednak nie dostarczają dzieciom tego, co tak im potrzebne rano – mnóstwa energii.

Najczęściej na śniadanie moja rodzina jada płatki lub różnego rodzaju kasze, często z miodem, owocami i bakaliami, czasami z musem owocowym. Takie rozwiązanie ma jednak jeden minus, czyli moje wcześniejsze wstawanie.

Granola pozwala ten problem sprytnie ominąć.

Jest więc zdrowo, kolorowo, smacznie i szybko ;-)

Read the rest of this entry »

,

4 Comments

Śledzie miodowo-migdałowe

IMG_4326-0

Wytłumaczcie mi, dlaczego przestaliśmy robić i jeść śledzie? Czemu przegrały walkę z łososiem i to przegrały walkowerem?

Ja nie wiem, czemu. Są  przecież bardzo zdrowe, nisko kaloryczne i przede wszystkim  pyszne.

Śledzie kocham jesienią. Muszą być to dobre matiasy,  kupowane na wagę w zaprzyjaźnionym sklepie rybnym. Żadne tam z wiaderka w supermarkecie, odchudzone i wymizerowane, tylko grube, wielkie, pięknie srebrne i błyszczące. Mmmmm… pyszności.

Read the rest of this entry »

, , ,

Leave a Comment